Nowości w rozliczeniach podzielników kosztów ogrzewania
Artykuł ten powstał jako reakcja na „parcie„ lokatorów na instalowanie elektronicznych podzielników kosztów a jeszcze bardziej na elektroniczne podzielniki kosztów z odczytem radiowym.
Parcie to nakręcają lokatorzy, którzy zorientowali się, że podzielniki elektroniczne a jeszcze bardziej podzielniki elektroniczne z odczytem radiowym można właściwie bezkarnie oszukiwać.
Pojęcie oszukiwać podzielnik jest równoważne z oszukiwać sąsiadów.
Osobiście jestem za instalowaniem podzielników elektronicznych, nawet podzielników elektronicznych ze zdalnym odczytem radiowym pod warunkiem, że rozliczeń będzie sie dokonywało za pomocą specjalistycznego programu rozliczeniowego przystosowanego do warunków polskich, oraz, że przynajmniej co dwa lata wszystkie mieszkania w których nawet jeden podzielnik odnotował zużycie mniejsze niż średnie będą sprawdzone pod względem miejsca montażu wszystkich podzielników w tym mieszkaniu.
Rozliczenie kosztów centralnego ogrzewania w budynkach wielorodzinnych przy pomocy podzielników kosztów centralnego ogrzewania oraz przy pomocy liczników ciepła.
W artykule tym omówię rozliczenie ciepła w oparciu o dwa konkretne przykłady rozliczenia kosztów ogrzewania mieszkań w dwóch różnych Wspólnotach Mieszkaniowych, oraz podam w nim również punkt widzenia innych lokatorów, a co najważniejsze, podam jak rozliczyć koszty c.o. aby uwzględnić reakcję na lokatorów, którzy „nadmiernie oszczędzają” co należy czytać - okradają sąsiadów.
Ograniczę się do lokatorów nietypowych, lokatorów oszczędzających ciepło a właściwie nie używających ciepła własnego, a ogrzewających się ciepłem sąsiadów.
Tutaj właśnie jest zasadniczy dylemat:
Czy lokator powinien zapłacić za ciepło które zostało zużyte do ogrzania jego mieszkania, czy też tylko za ciepło które pobrał z własnych kaloryferów?
Przypomnę tu generalną zasadę rozliczeń:
ZAWSZE SUMA PIENIĘDZY ZAPŁACONYCH PRZEZ WSZYSTKICH NAJEMCÓW ROZLICZANEJ NIERUCHOMOŚCI MUSI BYĆ RÓWNA KWOCIE OGÓLNEJ ZA ZUŻYTE CIEPŁO PRZEZ TĄ NIERUCHOMOŚĆ ZAREJSTROWANEJ PRZEZ CENTRALNY LICZNIK CIEPŁA.
Wynika z tego, że jeżeli jeden lokator zapłaci mniej niż opłata średnia, to inny lokator musi zapłacić więcej niż opłata średnia.
Jeżeli nieruchomość ma dla przykładu 20 mieszkań, to ogólna kwota za zużyte ciepło rozkłada się na 20 mieszkań w różnej wielkości. Jeżeli jeden z mieszkańców nie mieszka, ma zakręcone zawory, posiada podzielniki elektroniczne i jego podzielniki pokazują zero to praktycznie kwota rozkłada się na 19 lokatorów i średnia jest wyższa niż gdyby rozkładała się na 20 mieszkań. W przypadku podzielników wyparkowych jest trochę inaczej.
Reasumując:
lokatorzy – sąsiedzi nieobecnego lokatora, który zakręcił grzejniki płacą średnio 20 do 30% więcej niżby zapłacili normalnie, gdyż to oni mimo woli, poprzez przenikanie ciepła przez przegrody ogrzewają jego mieszkanie. Przy podzielnikach wyparkowych opłaty wynoszą około 20% więcej i są większe o około 30% przy podzielnikach elektronicznych.
A oto przykład:
Państwo M posiadają mieszkanie we Wspólnocie Mieszkaniowej i mają zamontowane podzielniki cieczowe, pracujące na zasadzie parowania cieczy z rurki.
Mieszkanie państwa M ma powierzchnię 42,90m2. Opłata za ich mieszkanie przy średnim zużyciu, liczonym z m2 wynosiłaby w takim przypadku 1106,82zł za rok, czyli 2,15zł za m2 miesięcznie.
Zimą państwo M nie mieszkają w tym mieszkaniu i w związku z tym w ogóle nie włączają centralnego ogrzewania. W ich mieszkaniu jak sami oświadczyli utrzymuje się temperatura powyżej 17°C. Temperatura ta jest wynikiem przenikania ciepła przez przegrody wewnętrzne pomiędzy ich mieszkaniem a mieszkaniami sąsiadującymi. Państwo M jak pisałem mają zamontowane podzielniki cieczowe, pracujące na zasadzie parowania cieczy z rurki. Pomimo tego, że Państwo M zakręcili zawory, nie ogrzewali mieszkania, w mieszkaniu poprzez przenikanie ciepła od sąsiadów było w miarę ciepło, a w związku z tym ciecz odparowała i system naliczył opłatę 512,59 zł za rok, jest to mniej niż połowę średniego zużycia w tej Wspólnocie Mieszkaniowej. Wyliczyliśmy więc do zapłacenia około 1,00 zł/m2 (0,9957) miesięcznie.
Syn Państwa M posiada mieszkanie o podobnej wielkości w tym samym mieście, (nie mamy dokładnych danych a nasze wyliczenia opieramy na oświadczeniu Państwa M) ale w innej Wspólnocie Mieszkaniowej i syn Państwa M również w nim zimą nie zamieszkuje, a za ubiegły rok za centralne ogrzewanie zapłacił tylko 110zł. Za cały rok zapłacił 110zł, mając w mieszkaniu również temperaturę powyżej 17°C.
W mieszkaniu syna Państwa M zainstalowane są podzielniki elektroniczne i one pokazały zero. Przyjęty system rozliczeń 80% z podzielników a 20% kosztów stałych dokonał takiego rozliczenia. Czyli syn Państwa M zapłacił za ogrzewanie swojego mieszkania około 0,28zł/m2 miesięcznie.
Syn Państwa M zapłacił za c.o. ponad czterokrotnie mniej niż Jego rodzice posiadając w porównywalnym mieszkaniu podzielniki wyparkowe.
Zachodzi pytanie: KTÓRE rozliczenie jest bardziej zgodne z rzeczywistym zużyciem ciepła?
Ja uważam, że rozliczenie z podzielników wyparkowych.
Z tego też powodu uważam, że podzielniki elektroniczne powinny być inaczej rozliczane.
Szczegóły różnic w rozliczeniach podzielników wyparkowych i elektronicznych oraz zasady przejścia z podzielników wyparkowych na elektroniczne opisany jest w artykule dostępnym w zakładce - opracowania.
Powracając do meritum,
pojawia się pytanie: kto powinien zapłacić za ciepło przenikające przez przegrody wewnętrzne z sąsiadujących lokali do mieszkań, w których wyłączono c.o. ?
Udział w kosztach ogrzewania mieszkania syna Państwa M w bardzo dużym stopniu pokryli lokatorzy, w o wiele większym stopniu niż sąsiedzi mieszkania Państwa M.
Zarówno mieszkanie Państwa M jak i syna państwa M było ogrzewane przez sąsiadów poprzez przenikanie ciepła przez ściany, przegrody wewnętrzne.
Przeanalizujmy te dwa przypadki.
Przed opisaniem tych przypadków zadałem pytanie:
Czy lokator powinien zapłacić za ciepło które zostało zużyte do ogrzania jego mieszkania, czy tylko za ciepło które pobrał z własnych kaloryferów?
Państwo M jak również ich syn w swoich mieszkaniach nie pobrali z własnych kaloryferów żadnego ciepła, niemniej w ich mieszkaniach, jak sami stwierdzili utrzymywała się temperatura powyżej 17°C.
Perpetum mobile?
Nie, temperatura powyżej 17°C w obu omawianych mieszkaniach była wynikiem przenikania ciepła przez przegrody, czyli nieizolowane ściany wewnętrzne i w związku z tym zwiększyło się zużycie ciepła przez sąsiadów z boków, z dołu i z góry.
Bezspornie zarówno Państwo M jak również ich syn zużyli ciepło sąsiadów. Zużyli ciepło sąsiadów w tej samej wielkości tyle, że różne systemy rozliczeń ciepła przy pomocy podzielników kosztów naliczyły różne opłaty. Oczywiście sąsiedzi Państwa M i ich syna psioczą bardzo na nieogrzewane mieszkanie i zapewne wiedzą, że mimowolnie uczestniczą w finansowaniu ogrzewania tego mieszkania. Wielkość uczestniczenia w ogrzewaniu „zakręconego na zero mieszkania” wynika z różnic w regulaminie rozliczeń c.o. danej Wspólnoty Mieszkaniowej.
Ja uważam, że każdy powinien płacić za ciepło, które zużył i nieważnym jest czy ciepło to pobrał z własnych kaloryferów czy od sąsiadów.
Ale jak policzyć ciepło pobrane z kaloryferów sąsiadów?
Nikt na świecie nie opracował takiego systemu, który uwzględniałby takie przypadki, nikt, ze znanych mi nawet nie usiłował opracować takiego systemu. Są różne kombinacje ale brak na świecie systemu, który takie przypadki umiałby w miarę rzetelnie rozliczyć. Pisze się wiele na temat niedoskonałości systemów rozliczeń ale nic z tego nie wynika i nikt nie podaje żadnych rozwiązań.
Ja w czasie tworzenia w Polsce Prawa Energetycznego byłem zaproszony do wyrażenia swojego punktu widzenia, niestety mój punkt widzenia nie został z żadnym stopniu uwzględniony a przepisy polskie nie stanowią nic na temat zasad rozliczeń c.o. przy pomocy podzielników kosztów.
Poniżej przedstawię Państwu moje stanowisko w oparciu o dwa kraje, które opracowały przepisy pozwalające rozliczać koszty centralnego ogrzewania w budynkach wielorodzinnych przy pomocy podzielników kosztów centralnego ogrzewania w miarę sensownie.
DUŃCZYCY
Duńczycy stosują koszty stałe na poziomie 60% i powoduje to, że rozliczenia są bardziej „spłaszczone” a uciążliwość związana z kradzieżami ciepła przenikającego przez przegrody jest mniej dotkliwa.
To system idący po najmniejszej linii oporu. Biorąc po uwagę, że w Danii opłaty za c.o. są w stosunku do wynagrodzeń dość niskie ten system zdaje egzamin.
CZESI
Czesi stosują kryterium ograniczenia maksymalnego i minimalnego zużycia ciepła, uważają, że oszczędność ciepła oraz jego „trwonienie” powyżej 40% jest niemożliwe i nie interesuje ich, czy ktoś mieszka czy mieszkanie stoi puste. Podejście to jest o wiele rozsądniejsze niż duńskie ale rozliczenie z takimi restrykcjami jest bardzo trudne i wymaga innego podejścia do zagadnienia zużycia c.o. i ceny. Czesi mają w rozporządzeniu napisane, że jak różnice są większe niż 40% to należy ponownie rozliczyć tak by różnic powyżej 40% nie było, nie określając zasad.
Również w Polsce spotkałem sie z takim podejściem, na zasadzie wszyscy powyżej 40% płacą tak samo. Czy to prawidłowe ? Wg mnie raczej nie do końca.
My również proponujemy aby administratorzy rozliczali koszty centralnego ogrzewania właśnie z 40% ograniczeniami ale aby stosowali rynkowe podejście do sprzedaży ciepła. Dodatkowo uważamy, że należy wprowadzić opłaty za gotowość do świadczenia usługi ogrzewania.
Jesteśmy w trakcie opatentowania sposobu rozliczenia, który zrewolucjonizuje rynek rozliczeń, będzie do końca rynkowy i przejrzysty.
A jak wygląda sytuacja w mieszkaniach z rozdziałem poziomym i licznikiem ciepła na mieszkanie? Podobnie.
Lokator, który nie zużywa ciepła z własnych kaloryferów jest ogrzewany przez sąsiadów i zasady powinny być podobne. Licznik ciepła mieszkania powinien być traktowany jako podzielnik kosztów mieszkania.
Ludzie muszą zrozumieć, że Spółdzielnia Mieszkaniowa czy Wspólnota Mieszkaniowa to zespół, który w założeniu przymuszony jest do solidarnego uczestnictwa w kosztach Spółdzielni Mieszkaniowych czy też Wspólnot Mieszkaniowych. Już w nazwie zawarta jest solidarność mieszkańców. Zapisując się do jakiejś organizacji zobowiązujemy sie przestrzegać jej statutu, czyli dobrowolnie zrzekamy się jakichś praw nabytych, dotychczasowych w imię nowych korzyści związanych z przynależnością do tej organizacji.
W czasie różnych, czasem niezbyt sympatycznych rozmów na spotkaniach z lokatorami jednej ze Spółdzielni Mieszkaniowej, w której wiele podzielników elektronicznych odnotowało zero lub wartość niewiele różniącą się od zera, pewna Pani oświadczyła, że podzielniki u niej pokazały zero i nic nie powinna płacić za c.o..
Na moje pytanie jaką miała temperaturę w mieszkaniu odpowiedziała, cytuję z pamięci:
„WYSTARCZAJĄCĄ, POD MOIM MIESZKANIEM MIESZKA MAŁŻEŃSTWO Z DWOJGIEM MAŁYCH DZIECI I MUSZĄ OGRZEWAĆ SWOJE MIESZKANIE, TO PRZY OKAZJI OGRZEWAJĄ MOJE.”
Nie potrafiłem tego skomentować. Zapewne wiele jest takich przypadków tyle, że większość nie mówi tego tak oficjalnie.
Prezesi Spółdzielni Mieszkaniowych i administratorzy mieszkań często ulegają presji lokatorów, którzy domagają sie podzielników elektronicznych a najlepiej jeszcze z odczytem radiowym.
Presję tą, często z „drugiego szeregu” nakręcają lokatorzy, którzy zrozumieli, że dzięki tym podzielnikom „oszczędzą”, czytaj skutecznie wykorzystają ciepło sąsiadów do ogrzania własnego mieszkania, czyli jak skutecznie i bez bólu okraść sąsiada.
Przypomina mi to stare powiedzonko „gospodarzu już wiosna czas w pole wywieść sąsiada”.
Dlatego też zdajemy sobie sprawę, że nasz nowy program nijako odporny na „rodaków pomysły” będzie przez „oszczędnych” mocno dezawuowany.
Tadeusz Muszyński
